Zielone spaghetti

Bywa tak, że jedyne na co mam ochotę, to wielka miska pełna makaronu. Tym razem przyrządziłam spaghetti inaczej niż zwykle – bez pomidorów, z bazyliowym pesto i zielonymi warzywami. W ten sposób mogę pielęgnować w sobie wyobrażenie, że to zdrowa żywność. Oczywiście możesz użyć pełnoziarnistego makaronu – będzie bardziej fit i zrobić domowe pesto z bazylii, orzeszków piniowych i dobrej oliwy. Ja podeszłam do tematu bez wielkich ambicji – chciałam jak najszybciej zakończyć etap przyrządzania, aby z bezwstydną łapczywością spałaszować spaghetti.

zielone spaghetti.

Składniki

  • 400g makaronu spaghetti
  • 200g zielonej fasolki szparagowej (może być mrożona)
  • 200g brokuła (może być mrożony)
  • 4 łyżki gotowego zielonego pesto
  • 100g sera parmezan

Przygotowanie

  1. Zagotuj osoloną wodę w dużym garnku, wrzuć spaghetti, fasolkę i brokuła i gotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu makaronu – ten czas w zupełności wystarczy również warzywom.
  2. Parmezan zetrzyj na tarce o małych oczkach.
  3. Odlej kubek wody z gotowania makaronu i odstaw na później.
  4. Odcedź makaron i warzywa, następnie wrzuć z powrotem do garnka, dodaj pesto, połowę startego parmezanu i 1/2 kubka przygotowanej wcześniej wody. Wymieszaj. Makaron powinien być oblepiony gęstym, kleistym sosem. Jeśli trzeba, dodaj więcej wody.
  5. Przełóż makaron do miski, albo nałóż wprost na talerze. Przed podaniem posyp resztą parmezanu.

Smacznego!

Zobacz także:

Spaghetti bolognese

Spaghetti z sosem pomidorowym i zielonym groszkiem

Razowe spaghetti z suszonymi pomidorami

Reklamy

Prowansalska zupa z sosem pistou

Ta zupa bardzo przypomina mi włoskie minestrone i bazyliowe pesto, ale tym razem to danie inspirowane kuchnią francuską. Przepis pochodzi z książki Mała paryska kuchnia Rachel Khoo, która przedstawia klasyczne czaso – i pracochłonne dania w prostszej wersji. Zupa jest daniem uniwersalnym – doskonała wiosną i latem, kiedy na straganach bogactwo świeżych warzyw, ale równie dobrze sprawdzi się jesienią i zimą jako pyszna i pożywna potrawa jednogarnkowa (w końcu od czego mamy mrożonki).

zupa-prowansalskazupa-prowansalskazupa-prowansalskazupa-prowansalskazupa-prowansalskazupa-prowansalskazupa-prowansalskazupa-prowansalska

Składniki

Zupa:

  • Oliwa
  • 2 cebule
  • Cukinia
  • 4 ząbki czosnku
  • Gałązka tymianku
  • 2 liście laurowe
  • 4 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 marchewki
  • 200g fasolki szparagowej
  • 400g białej fasoli z puszki
  • Sól, cukier, pieprz
  • 100g drobnego makaronu
  • 200g zielonego groszku

Pistou:

  • Pęczek bazylii
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy

Przygotowanie

  1. Posiekaj cebulę, marchewki i cukinie pokrój w kostkę.
  2. Zagotuj wodę w czajniku.
  3. W dużym garnku podgrzej trochę oliwy, dodaj cebulę i sprasowany czosnek.
  4. Smaż na niewielkim ogniu, aż cebula się zeszkli.
  5. Dodaj listki tymianku, liście laurowe, przecier pomidorowy, marchew i cukinię.
  6. Duś wszystko 15-20 minut, aż warzywa będą al dente.
  7. Wlej 2l wrzątku, dodaj fasolkę szparagową i odsączoną fasolę z puszki.
  8. Kiedy zupa zacznie wrzeć, dodaj groszek i makaron.
  9. Gotuj około 10 minut, dopraw do smaku.
  10. Zmiksuj wszystkie składniki na gładką masę.
  11. Gotową zupę podawaj z niewielką porcją pistou.

Smacznego!

Zobacz także:

Wiosenna zupa jarzynowa z młodym szpinakiem

Wiosenne minestrone z botwinką

Zielone minestrone z tortelloni

Caprese na trzy sposoby

Caprese to moja ukochana sałatka. Doskonale sprawdza się jako lancz do pracy, przystawka na domowym przyjęciu , a w taki upalny dzień – nawet jako główne danie (z ciepłą bagietką czosnkową). 

I tu przypomina mi się zabawna historia z czasów, kiedy nie byłam jeszcze mamą Adeli. Z racji obowiązków zawodowych zdarzyło mi się jeść lancz w pięknej  wrocławskiej restauracji w zabytkowej Piwnicy Świdnickiej. Jak zwykle na przystawkę zamówiłam pewniaka – sałatkę caprese. Wydawałoby się, że to absolutny klasyk i jednocześnie elementarz kulinarny. Nawet niedoświadczona gospodyni domowa może przyrządzić to danie perfekcyjnie, a cóż dopiero szef kuchni tak luksusowego przybytku. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dostałam plastry pomidorów ułożone na przemian z mozzarellą, obficie posypane listkami … natki pietruszki ! Jak się okazało nie była to pomyłka – w kuchni nie było świeżej bazylii, była za to natka. Wiem, że przy takich okazjach często dokonuje się zaskakujących odkryć (żeby wspomnieć choćby nieudaną tartę sióstr Tatin), ale nie tym razem. Od razu zaznaczam, że miało to miejsce kilka lat temu,  tak więc nie jest moim zamiarem odradzanie wam stołowania się w tym miejscu – być może teraz jest tam pysznie, nie mam pojęcia. 

W każdym razie, klasyczne połączenie pomidorów, bazylii i mozzarelli jest niezawodne – nic dziwnego, że to włoskie danie podbiło świat.  

Na domowe party doskonale sprawdza się caprese w wersji wytwornej – plastry mozzarelli ułożone na plastrach pomidora, tylko skropione oliwą, posypane listkami świeżej bazylii i grubo zmielonym pieprzemcaprese z pesto

Jakiś czas temu dostałam przepis na caprese z pesto – pomidora kroimy na ćwiartki, mozzarellę na kawałki wielkości kęsa, wszystko polewamy dressingiem z 2 łyżeczek zielonego pesto, łyżeczki wody i kilku kropel soku z cytryny. Dodajemy obowiązkowo listki bazylii, doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem. W takiej wersji sałatka ma znacznie intensywniejszy smak, choć – trzeba przyznać- wygląda nieszczególnie.

Ja najbardziej lubię jednak wersję, którą roboczo nazwę domową – jest super szybka, prosta i wspaniała. Pomidory kroję na grube kawałki, mozzarellę w paski, dodaję dużo listków bazylii pociętych nożyczkami, sporo oliwy i pieprzu. Pycha!

caprese

Wiosenne minestrone z botwinką

Jakiś rok temu, na ekologicznym straganie, kupiłam kubek gorącej zupy jarzynowej wprost z gara. Była przepyszna – trochę jak barszcz ukraiński, trochę jak włoskie minestrone, tyle, że bez makaronu. I teraz, przy okazji tego wiosennego dania, udało mi się przywołać ten smak.

wiosenne minestrone 1wiosenne minestrone 2wiosenne minestrone 3wiosenne minestrone 4wiosenne minestrone 5wiosenne minestrone 6OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki

  • 3 ząbki czosnku
  • 200g małych marchewek
  • Cukinia
  • Czerwona cebula
  • 100g wędzonego boczku
  • 2 pomidory malinowe
  • Natka
  • Pęczek botwinki
  • 200g mrożonego groszku
  • 2l bulionu warzywnego
  • 150g makaronu conchigliette piccole (czyli małych muszelek)
  • Sól, pieprz
  • 2 łyżeczki zielonego pesto

Jeśli uda Ci się dostać młodą marchewkę – koniecznie jej użyj, ja z braku takowej użyłam małych mrożonych marchewek. Podobnie z groszkiem – ideałem byłby świeży zielony.  Jeśli masz trochę czasu i ambicji, możesz również zrobić domowe pesto (z bazylii, orzeszków piniowych, oliwy i parmezanu). Ja z lenistwa użyłam tym razem gotowego, ze słoika.

Przygotowanie

  1. Posiekaj cebulę i boczek, pokrój w cienkie plasterki marchewki i cukinię.
  2. Postaw duży garnek na średnim ogniu i wlej do niego trochę oliwy (tak, wiem – oliwa i boczek, tłuszcz do tłuszczu, ale jeśli boczek jest chudy, odrobina oliwy nie zaszkodzi).
  3. Wrzuć na rozgrzaną oliwę boczek, podsmaż aż się zrumieni.
  4. Dodaj cebulę i wyciśnięty przez praskę czosnek, smaż aż cebula się zeszkli.
  5. Dodaj marchewkę i cukinię, duś wszystko razem, mieszając przez 5 minut.
  6. Sparz pomidora i obierz go ze skórki, pokrój w kostkę.
  7. Posiekaj natkę i razem z pomidorem dodaj do garnka.
  8. Botwinkę pokrój na centymetrowe kawałki, buraczki (jeśli są) w cienkie plasterki, dorzuć do reszty gotujących się warzyw.
  9. Dodaj groszek i zalej wszystko bulionem. 
  10. Doprowadź do wrzenia i dodaj makaron oraz szczyptę soli i pieprzu, zagotuj.
  11. Zmniejsz płomień do małego i gotuj wszystko 10 minut. 
  12. Dodaj pesto, wymieszaj, dopraw, jeśli trzeba.

Smacznego!